29 kwietnia 2014

podsumowanie kwietnia


Pierwsze i ostatnie podsumowanie miesiąca na blogu ukazało się w listopadzie. Był to naprawdę świetny okres mojego życia. Kolejne miesiące podsumowywałam tylko dla siebie, w notatniku takim jak ten wyżej. Jak możecie zauważyć, nikt oprócz mnie ich nie rozczyta ;)
Teraz spróbuję wrócić do podsumowań  na blogu. Nawet jeśli nie będę z nich w pełni dumna.

25 kwietnia 2014

moje pierwsze DIY- badylowy pojemnik


Uwielbiam blogi z DIY (do it yourself), chociaż sama mam dwie lewe ręce. Mimo wszystko czasem udaje mi się coś stworzyć. Myszkę ze zdjęcia zrobiłam z filcu na warsztatach dawno temu. Chciałam potem jeszcze sama w domu pofilcować, ale nie miałam ani specjalnych igieł, ani wełny. W dodatku musiałby czuwać nade mną ktoś, kto się zna, bo sama zakułabym się na śmieć. Moje DIY robię z tego co mam pod ręką, dlatego nic nie kosztuje. W dodatku jest bardzo proste. Ten słomiany pojemnik można zrobić w 3 krokach.

21 kwietnia 2014

Za co nienawidzę wiosny?



Pogoda w tej porze roku przypomina kobietę- nie może się zdecydować. Przez to rano mamy problem z wyborem stroju, w którym z rana nie zamarzniemy, a po południu się zagrzejemy. Do tego potrojona liczba ustawianych związków na fb i świecące w oczy słońce. Za co jeszcze nienawidzę wiosny?

Za co kocham wiosnę?


Wiosna to moja ulubiona pora roku. Wszystko budzi się do życia, ludzie się zakochują, dzień jest coraz dłuższy i cieplejszy. Powodów, za które ją kocham jest wiele, ale dzisiaj umieszczę tylko kilka tych, które udało mi się uchwycić na zdjęciach.

16 kwietnia 2014

Wymiana cz.2

Dzień 3
Rano mieliśmy wykład, sama nie wiem o czym, a potem prezentację o Hali Stulecia. Następnie poszliśmy na Rynek na grę miejską. Uwielbiam wszystkie city games, ale nie w taką pogodę. Zrobiliśmy kilka zadań, a potem schroniliśmy się w kawiarni. Zjedliśmy obiad w KFC (zdj. 1) i musieliśmy z powrotem wyjść na deszcz. Mieliśmy jechać do Hali Stulecia (zdj. 2). Z częścią grupy wsiadłam do tramwaju. Okazało się, że wśród nas nie ma żadnego nauczyciela, a przez remonty nie wiedzieliśmy gdzie wysiąść. Potem w tramwaj wjechało auto, albo na odwrót. W każdym razie musieliśmy wyjść i pójść pieszo na przystanek. Przyjechał autobus, który wszystkie drzwi miał otwarte. Pod Halą nie mogliśmy się znaleźć z reszty grupy, ale wszystko się dobrze skończyło. 

13 kwietnia 2014

Wymiana cz.1,5- KRAKÓW

Do Krakowa mieliśmy pojechać w ramach wymiany organizowanej przez szkołę. Budzik miałam ustawiony na 3:30, zaspałam i dopiero o 4:30 obudziła mnie mama. O 5:10 byłyśmy już pod szkołą. Po 9 w Krakowie. Lubię to miasto. Mogę w nim doświadczyć tego, czego uczyłam się na lekcjach o historii Polski.
Albo widziałam w filmach- np. przemówienia Jana Pawła II z okna na Franciszkańskiej 3 (zdj.1). Przy tej ulicy mieści się też kościół franciszkanów, którego ściany ozdobione są polskimi kwiatami  narysowanymi przez Wyspiańskiego (zdj.2).



12 kwietnia 2014

Wymiana cz.1

Wracam na bloga!
Spróbuję krótko opisać przyczynę mojej nieobecności. Spełniałam kolejne marzenie z mojej dłuugiej listy- wzięłam udział w pierwszej w życiu wymianie! 

Dzień 0
Moją wymienniczką została Julia z Niemiec. Przed jej przyjazdem miałam małe obawy. Przede wszystkim czy się dogadamy- w obu sensach tego słowa. 
Pojechałam po nią na dworzec. Jechali 16 godzin. Wróciłyśmy do domu zaledwie na chwilę. Zjedliśmy tradycyjny, polski rosół i pojechałyśmy na drugi koniec miasta (Złotniki) na piknik. Ja i kilka osób uwinęliśmy się wraz z zachodem słońca. Postanowiliśmy pokazać naszym Niemcom Wrocław nocą. Niestety o tej porze nie udało nam się wejść na dach Renomy, ale z dołu też mogliśmy podziwiać iluminowaną operę, Rynek, Plac Solny i Jatki. Potem wróciłyśmy do domu na szybką kolację i od razu zasnęłyśmy. 

4 kwietnia 2014

do poczytania #2

Niedziela na wsi Aghata Christie
Mimo wielkiej miłości do kryminałów po książkę tej autorki sięgnęłam po raz pierwszy. Zaufałam popularności tej pisarki i nawet nie przeczytałam tylnej okładki, przed zabraniem jej ze sobą (książki, nie okładki, ani pisarki). Dobrze zrobiłam, bo jak się później okazało opisuje ona wydarzenia dziejące się w środku fabuły. Wcześniej przedstawione jest życie bohaterów. Może ze względu na ich liczbę "wstęp" do prawdziwego kryminału jest tak obszerny? I nie jest to wcale złe. Najpierw poznajemy bohaterów, ich sytuację życiową i uczucia, a potem możemy zgadywać kto popełnił przestępstwo: żona, kochanka, pierwsza miłość, zazdrosny o względy kobiety znajomy, czy może jeszcze inny z gości wiejskiej rezydencji?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...