28 sierpnia 2014

14,5 rzeczy, które mnie zdziwiły w Berlinie


Pojechałam do Berlina z mglistym wyobrażeniem o tym mieście, ciekawością i koleżanką. Wróciłam pełna wrażeń i opinii. Może nie do końca poprawnymi, bo ciężko je wyrobić w 3 dni,  ale dzięki nim powstaje właśnie jeden z lepszych moich wpisów. Widocznie jestem mało światowa, bo dziwiłam się na każdym kroku. Dlatego ta notka  będzie długa. Pisałam ją tydzień, w 90% w tramwajach, o kosmicznej godzinie 5 rano. Więc żeby nie przedłużać, kończę wstęp.

1. Nie jest idealnie
Tyle się nasłuchałam jak w Niemczech jest czysto i estetycznie. Faktycznie będąc w okolicach Schwarzwaldu byłam zachwycona. Jedak w Berlinie, w pierwszym pociągu, do którego wsiadłyśmy zobaczyłyśmy (i niestety poczułyśmy) wielką plamę żółtej cieczy wiadomego pochodzenia. Później nie raz widziałyśmy szokujące przecież w tym pedantycznym kraju śmieci albo końską kupę na reprezentacyjnej ulicy Berlina. Nie odczułam niemieckiego pedantyzmu, ale może dlatego, że...

21 sierpnia 2014

Z pamiętnika młodej Freshynki cz.2


12 sierpnia wtorek
Po dniu przerwy z nową energią wróciłam do pracy. Nie dogadaliśmy się z szefem, który powiedział, że mam przyjść "na rano". No to przed 6 byłam pod sklepem. Okazało się, że miałam być na 8 :D
Na szczęście nie musiałam wracać. Dzisiaj pracowało się fajnie. 8 godzin szybko minęło. Dostawa przyszła chwilę przed końcem mojej zmiany, więc się nie nadźwigałam.

18 sierpnia 2014

Z pamiętnika młodej Freshynki cz.1


6 sierpnia środa
Tak! Nareszcie ktoś chce mnie zatrudnić mimo wszystkich trzech problemów jakie stwarzam! Co prawda znajomi odradzają pracę we Fresh Markecie, a sklep jest daleko, ale mam pierwszą pracę w życiu! Zaczynam w piątek. O szóstej.

16 sierpnia 2014

25 ciekawostek, o Twojej ulubionej hipsterskiej kawiarni


"W pewne wtorkowe popołudnie w lutym 2008 roku Starbucks zamknął wszystkie swoje lokale w Stanach Zjednoczonych. Informacja wywieszona na 7100 zamkniętych drzwiach głosiła:
Potrzebujemy trochę czasu, by ulepszyć nasze espresso. Przygotowanie dobrego espresso wymaga wprawy. Dlatego też postanowiliśmy poświęcić się udoskonaleniu tej sztuki."

Te zdania przeczytałam na tylnej okładce książki widocznej na zdjęciu, napisanej przez Howarda Schultza- właściciela Starbucksa. Zdałam sobie sprawę, że nie wiem nic o najpopularniejszej sieci kawiarni na świecie, oprócz tego, że kawa kosztuje ok. 16 zł i jest podawana w podpisanych kubkach z zieloną syreną, które  często widzę na instagramie. Sięgnęłam po tę książkę. Przeczytałam. A częścią zdobytej wiedzy podzielę się tu, bo fajnie jest wiedzieć skąd się wzięło frappucino, kawa Pike Place Roast i sukces Starbucksa.

13 sierpnia 2014

3 największe problemy ze znalezieniem wakacyjnej pracy +propaganda


Wakacyjna praca miała być nowym doświadczeniem, zajęciem na sierpień i źródłem dochodu na jedną z czterech rzeczy, o których myślę od dłuższego czasu. Wysłałam 28 CV, byłam w 11 miejscach i na 3 rozmowach kwalifikacyjnych. Takie statystyki odnotowałam przez ostatnie kilka dni. Nie mam dużych wymagań, nie potrzebuję pilnie pieniędzy. Szukałam w sklepach, kawiarniach, biurach. Nie raz byłabym o krok od podpisania umowy, gdyby nie jeden z 3 problemów.

9 sierpnia 2014

Bezrobocie, ale czy brak roboty?


Naprawdę dziwię się bezrobotnym. Od tygodnia bardzo intensywnie szukam pracy i widzę, że ofert jest mnóstwo! Wystarczy przejść się po wrocławskim Starym Mieście. Co czwarta restauracja potrzebuje kogoś na zmywak, albo kelnera; bardzo dużo sklepów poszukuje kasjerów, albo ludzi do wykładania towaru. Mówię tu o najprostszych pracach, niewymagających wykształcenia, ani doświadczenia. Jasne, pieniędzy z tego niewiele, ale czy nie lepiej zacząć w końcu na siebie zarabiać, niż żyć na łasce państwa i podatników? Podnieść standard życia chociaż o te kilkaset złotych.

7 sierpnia 2014

#happyholidays zamiast podsumowania lipca

Dopiero co się zaczęły, a już mniej, niż więcej, do ich zakończenia. Dopiero oglądając zdjęcia pocieszyłam się, że te wakacje nie przeleciały mi między palcami. Nawet jeśli na początku spędzałam je w mieście. Postanowiłam cieszyć się z każdego dnia i być wdzięczną za przynajmniej jedną rzecz, którą potem wrzucałam na instagram i tagowałam #happyholidays.
 W końcu ja i moi przyjaciele mieliśmy czas na nadrabianie straconych spotkań, testowanie wrocławskich lodziarni, wycieczki rowerowe i zakupy. W ogródku pojawiły się ulubione poziomki, a w lesie jagody. Szkoda, że wysypałam połowę jagód z wiaderka, ale z reszty robiłam koktajle i mrożone jogurty, które  były niezastąpione podczas upalnych Ferien auf Balkonien.


5 sierpnia 2014

Koniec wakacji (od blogowania ;) )

Od razu mówię- Ta notka nic nie wniesie do Twojego życia.

Nie lubię się tłumaczyć, ale jednak to zrobię. To nie tak, że brak weny, chęci i czasu. Po prostu przez prawie cały lipiec nie miałam ze sobą komputera, o wifi nie wspominając. Moją obecność w internecie ograniczyłam do instagrama. Stamtąd można dowiedzieć się co aktualnie u mnie, gdy na blogu cisza. Specjalnie nie podlinkowałam wirtualnego albumu, bo już w kolejnym wpisie na podstawie kwadratowych zdjęć zabiorę was na moje wakacje. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...