Seria wpisów oglądamy (wcześniej "do oglądania") to nie zbiór recenzji z fachową opinią o grze aktorskiej i montażu. Nie znam się na tym, ale lubię oglądać filmy. Tu są tylko moje świeże przemyślenia nawet nie próbujące udawać porządnych recenzji. Chcę Wam ułatwić wybór przedstawiając te filmy, których nie wyłączyłam po 10 minutach.
Czarny łabędź
Nina (Natalie Portman) jest baletnicą. Poznajemy ją gdy walczy o zagranie głównej roli- białego i czarnego łabędzia w balecie Piotra Czajkowskiego "Jeziorze Łabędzi". Dziewczyna jest ambitna, spokojna i ułożona. Mieszka tylko z apodyktyczną matką (byłą baletnicą, po której prawdopodobnie "odziedziczyła" pasję). Jej różowy pokój z masą pluszaków i białymi mebelkami nawet dla mnie jest za słodki. Nina idealnie pasuje do roli białego łabędzia. Zagranie czarnego- podstępnego, pewnego siebie, uwodzicielskiego sprawia jej wielki problem. Ale ona dąży do perfekcji i nawet nie zauważa, gdy historia z baletu Czajkowskiego przestaje być tylko fikcyjną bajeczką o łabędziach.



