25 listopada 2014

Obietnice przedwyborcze nowych radnych Wrocławia



Nareszcie zniknęły z miasta patrzące na mnie zewsząd twarze. Już nie mam wrażenia, że jest rok 1984*. Gdyby chociaż było na co popatrzeć, albo przynajmniej widzieć uśmiechniętych ludzi na plakatach. Ale nie, po co. Do tej pory lubiany przeze mnie pan prezydent postanowił śledzić mnie w drodze do szkoły, domu, biblioteki i dentysty. Skrzyżował ramiona, zrobił poważną minę, jakby chciał mnie upomnieć, że się spóźniam. A obok wielki, czerwony napis: GŁOSUJ.
A ja nawet nie mogę być posłuszna, bo jestem dzieckiem ;ccc

Czy mimo braku mojego głosu, wygra wybory samorządowe dowiemy się niedługo (lepiej nie podawać dokładnych dat). Na razie życzę tym biedakom, którym tydzień zajęło policzenie głosów- kolorowych snów.

Ale przynajmniej znamy skład Rady Miejskiej Wrocławia! Gratulacje dla KWW Rafał Dutkiewicz  z Platformą! Wczoraj robiłam porządki i miałam wyrzucić wszystkie ulotki namiętne wkładane mi do rąk (najczęściej pod Biedronkami) i do skrzynki pocztowej. Ale najpierw zerknęłam na obietnice wyborcze. Nawet kilka spisałam. Może przydadzą się nowym radnym. W końcu przez 5 lat można sporo zapomnieć.


Budowa nowych przedszkoli i remonty istniejących szkół (SP 80 , SP 64), budowa bloku sportowego przy SP 85 oraz SP 96.
Jee! Moja podstawówka!  Tylko do kolejnego boiska do siatkówki plażowej (które musieliśmy sprzątać na wfie z patyków, a graliśmy na nim może 2 razy) mogliby dorzucić trochę tynku i farby na elewacje i klatki schodowe. Bo jak ostatnio tam byłam chciało mi się płakać. Nie tyle z sentymentu, co właśnie stanu ścian.


zdjęcie pochodzi z Google Street View

Zdrowe żywienie dzieci w żłobkach, przedszkolach i szkołach. Celem jest wprowadzenie Miejskiego Programu Zdrowego Żywienia Małych Wrocławian.
Tylko nie zapomnijcie, że liceum to też szkoła!  ;)

Poprawa jakości życia osób starszych i niedołężnych (przebudowa DPS przy ul. Karmelkowej.
Wątpię, żeby emerytki czytały Fabrykę Endorfin, ale na wszelki wypadek wrzucam.

Rewitalizacja zaniedbanych kamienic, odnowa Przedmieścia Oławskiego.
Czyli Trójkąta, mojej dzielni! Mierniczej pewnie i tak nie ruszą, bo się nie opłaca. W końcu, któraś ulica musi udawać Berlin lat 60 w filmie Spielberga. Ewentualnie zniszczoną Warszawę, Wiedeń, czy Rotterdam.  Te miasta są dzisiaj za ładne żeby grać siebie samych sto lat młodszych.

Przygotowania do filmu "St. James Place". Później już mnie nie wpuścili na plan :( A był tam pierwszy w tym roku śnieg!
Z mokrego papieru.

Praca nad projektem Parku Kulturowego we Wrocławiu
Nie, to nie jest kolejna opera, operetka, ani inne Forum Musicum. Parkiem miałoby być całe ścisłe centrum miasta (210 ha). Z jego terenu  zniknęłyby  pojazdy z reklamami, przyczepy i stojaki reklamowe zostawiane na chodnikach, a także "chodzące tablice" i ulotkowicze. Podobno nawet siatki z reklamami zasłaniające remontowane obiekty. Nie lubię używać formy przypuszczających, ale to, że przejdę przez rynek i nie dostanę ani jednej ulotki jest zbyt piękne, by było prawdziwe.
Ale jeśli się uda, to kolejnym krokiem mogłaby być strefa wolna od ankieterów.

"Stawiam na zwiększenie nakładów na inwestycje w małą infrastrukturę ułatwiającą życie. Potrzebujemy więcej chodników, dróg dojazdowych, ścieżek rowerowych czy placów zabaw. Szczególnie w dzielnicach oddalonych od centrum i na nowych osiedlach."
Oj, potrzebujemy. Tylko czy to brzmi jak obietnica przedwyborcza? A jeśli nie, to czy to znaczy, że wciąż  będę musiała jechać do szkoły na rowerze ulicą na której nienawidzą mnie kierowcy i chodnikiem, na którym krzyczą na mnie piesi? 
A i jeszcze jedno: mam nadzieję, że "ścieżki rowerowe" to nie jest orkeślenie na te czerwone pasy na ulicy kończące się na środku skrzyżowania.

Wsparcie działalności małych i średnich firm na terenie miasta, ponieważ to one stanowią o jego charakterze.
Ważna sprawa. Może jak pan, który naprawia mi dysk, zostanie wsparty, to kiedyś w końcu mi go odda i będę mogła pięknie zilustrować ten wpis :)

5 lat, czas start :)

Wymienione "obietnice" pochodzą z materiałów wyborczych radnych Doroty Galant i Katarzyny Obary-Kowalskiej. 

* rok 1984- powieść George'a Orwela o państwie rządzonym przez Wielkiego Brata. W całym państwie porozwieszane są plakaty i jego wizerunki.

4 komentarze:

  1. "Celem jest wprowadzenie Miejskiego Programu Zdrowego Żywienia Małych Wrocławian.
    Tylko nie zapomnijcie, że liceum to też szkoła!"
    Problem w tym, że my już nie jesteśmy małymi Wrocławianami/Wrocławiankami :) Za stare, więc jeśli (podkreślam jeśli) zrealizują ten projekt, to niestety pewnie nie dla nas :( Jednak zawsze możemy mieć nadzieję.

    Mierniczej przez jakiś czas w ogóle nie można było remontować. Zakazali tego. Miasto na pewno się na to nie zgodzi, bo w końcu przyjeżdżają do nas z całego świata, aby tam coś kręcić. Kasa robi swoje ;)
    Mi się ten śnieg podobał, bo już poczułam się, jakby była zima.

    Najgorsze jest chyba to, że tyle obiecują, a niekoniecznie się z tego wywiązują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mogą wprowadzić program walki z anoreksją dla "dużych wrocławian". Byle było jedzenie :D

      Polityka... Ale nie ma co narzekać. Wrocław bardzo się zmienia. Na lepsze :)

      Usuń
  2. Wrocław to piękne miasto! byłam raz i jestem zachwycona :)
    oby choć jedną z tych obietnic spełnili heh
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo park by sie przydał :) sporo tego. Oby chociaż połowa została spełniona ;p

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...