29 lipca 2014

Urodziny bloga. Po co to wszystko było?


Rok temu w Fabryce pojawiła się pierwsza endorfinka. Dzisiaj jest ich już 91. Setną zamierzałam napisać dokładnie w rocznicę, ale moje wakacyjne plany tak się ułożyły, że pierwszy raz od prawie miesiąca stukam w klawiaturę laptopa. Jestem w Kodniu, siedzę pod orzechowcem. Tu się zaczęło. Tu opublikowałam pierwszy wpis. Właściwie trochę dalej, łapiąc wifi u cioci. Postanowiłam pisać co najmniej miesiąc. Dzięki wsparciu czytelników (w większości znajomych i rodziny) wciąż piszę.

5 lipca 2014

Poszukiwana pani W.

Coś jest nie tak. Nie miałam czasu, mało spałam, do domu wracałam po zmierzchu, ale notkę na bloga potrafiłam napisać nawet w tramwaju. Teraz mam wakacje, śpię 3 godziny dłużej, nic nie muszę. Warunki mam prawie idealne- cisza, czysty pokój, wygodna pufa, zapach róż i jedzonko pod nosem. Dlaczego więc nie potrafię napisać małego głupiego wpisu?

1 lipca 2014

Podsumujmy czerwiec

Czerwiec- lato, wakacje, najdłuższe dni. Czego pragnąć więcej? Jednak ten miesiąc mojego życia nie należy do najbardziej udanych. Wytwarzałam za mało endorfin, miałam gorsze dni. Ale zgodnie z filozofią sinusoidy teraz będzie tylko lepiej :)
Co nie znaczy, że cały czerwiec siedziałam w domu i płakałam w poduszkę...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...