29 listopada 2013

peron XII- odjazd!

Myślałam, że nie będę tu opisywać szkolnej imprezy. Była jednak na tak wysokim poziomie, że podzielę się wrażeniami. Może mój zachwyt wynika tylko z kontrastu jaki jest między obecną szkołą, a byłą. W "dwunastce" co krok pojawiają się plakaty informujące o nadchodzących wydarzeniach. Jednym z nich był "Pociąg do Tuwima"- uroczystość na cześć poety, którego rok obchodzimy.

Pani dyrektor daje sygnał do odjazdu, ruszamy!

Zajmuję swoje miejsce obok innych pasażerów. Lokomotywa wydaje z siebie dym. Prawdopodobnie wjeżdżamy do tunelu, bo robi się ciemno. Gra muzyka, a wyobraźnia maluje mi przed oczami obrazy w jej rytm. Zaraz, to nie wyobraźnia. To lasery.



Początek podróży był efektowny, ale potem było jeszcze lepiej. Dla mnie była kulturalnym rajem. Nie będę się rozpisywać. Zdjęcia mnie wyręczą. Może nie są najlepszej jakości, ale niełatwo fotografować ludzi w ruchu w takim świetle. Oto dowód, czyli moje ulubione zdjęcie, zatytułowane "Artysta przy pracy".


I w skupieniu

Galę przygotowali uczniowie, absolwenci, nauczyciele, pracownicy szkoły oraz zaproszeni goście. Wykorzystując utwory Juliana Tuwima stworzyli 2 godzinny spektakl, na który składały się różne formy sztuki.

Były występy chóru żeńskiego złożonego z uczennic naszej szkoły...

i kabarety zagrane przez młodszych i starszych "Dwunastkowiczów"

"A identyfikator jest?"


"Ptasie radio" w politycznej interpretacji
"Lojalnie mówię do żony:
Małżonko, jestem wstawiony"
"Jest czas płaczu i czas śmiechu" jak mówi Kohelet. Gala to nie tylko zabawne scenki, ale i chwile zadumy...
prof. Szczęsny w trakcie śpiewu "Litanii" do muzyki skomponowanej przez siebię




Podobał mi się prawie każdy występ, zafascynowały mnie możliwości techniczne (przecież to tylko szkoła), ale najbardziej zaskoczyła mnie końcówka. Zachwycałam się Rubikiem, bo jego utwory wykonuje kilkadziesiąt osób- orkiestra, chór i soliści. Na peronie XII (a także poza nim, bo nie wszyscy się zmieścili) był każdy z tych elementów, a do tego taniec i teatr cieni.



Zdjęcia (a już na pewno moje) nie mogą oddać atmosfery i emocji tej "imprezy". Poza wspomnianymi występami, do ciekawych, a zarazem nietypowych należał jeszcze taniec w rytm wiersza (sic!) oraz  pojedynek na piosenki "Miłość ci wszystko wybaczy" i "Świat Ordonki" ("Miłość ci nic nie wybaczy"). W pewnym momencie z  "nieba" zleciało kilkaset wierszy Tuwima.
Dziękuję wszystkim, którzy się zaangażowali i poświęcili mnóstwo czasu by inni przez 2 godziny mogli obcować z poezją naszego rodaka w najlepszy z możliwych sposobów. W trakcie oglądania przemknęło mi przez myśl: "Dlaczego nauczyciele zmuszali do przyjścia? Powinni raczej pobierać opłaty".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...