2 października 2014

Bye September!


Przyszedł więc czas na przypomnienie sobie września. Chociaż wakacje się skończyły, wyjątkowo dobrze udał mi się ten miesiąc. Dobry humor mnie nie opuszczał co przełożyło się na notki na blogu. Dziwi mnie tylko, że napisałam ich tak mało. Część spoczywa jeszcze w notatniku w stanie surowym.

Piszę bez żadnego planu, więc jak już przy blogu jesteśmy, to od niego zacznę.
We wrześniu wprowadziłam (a właściwie zrobił to za mnie Maciek ;)) kilka kosmetycznych zmian, dzięki którym jest tu estetyczniej i zmieniłam nagłówek, który wykonał dla mnie Szymon, a także założyłam fanpage na facebooku. To już sama :D 
Jak pisałam kiedyś "blogoplan" to jednym z kroków milowych miał być właśnie fanpage. Następnym podjęcie pierwszej współpracy. Półtora tygodnia temu dostałam tajemniczego maila "współpraca-propozycja". Przyznaję, że mocno się zdziwiłam, bo nie mam na blogu zakładki kontakt, a co dopiero "cooperation".  Oferta była bardzo fajna, nie jakaś tam szminka za reklamę. Niestety nie doszła do skutku, bo jestem niepełnoletnia, ale może za rok...
Na razie założyłam fanpage, żeby trzymać się planu ;)

Będzie mi miło jeśli klikniecie "lubię to". Możecie to nawet zrobić klikając niebieską ikonkę przyklejoną do prawej krawędzi bloga.  Z prywatnego profilu na facebooku publikuję jakieś 80% wpisów. Na fanpage'u będą się pojawiać wszystkie, a także inne rzeczy, które mogą was zainteresować. W planach mam jeszcze kilka zmian, ale pozwalam Fabryce ewoluować pomału.

Co jeszcze wydarzyło się we wrześniu?

1 IX- oczywiście wróciłam do szkoły. Zrobiłam listę kilku postanowień i ze zdumieniem stwierdzam, że jak na razie wszystkie spełniam. Tylko zadań z matematyki kilkarazy nie zrobiłam i z tego przedmiotu na razie mam 2, za to nic mi tak dobrze nie idzie jak fizyka! :o

12 IX sformatowałam telefon. Nie wiem dlaczego tak długo to odkładałam. Mój smartgrat znowu dzwoni wtedy, kiedy JA tego chcę! I działa Spotify <3 p="">

13 IX- dostałam wypłatę z mojej super-pracy. I od razu ją wydałam. Na jedno z moich marzeń. Kupiłam lustrzankę! 
Póki co ciągle się jej uczę i chodzę na warsztaty fotograficzne. Za pół roku możemy umówić się na sesję ;)
Tego dnia pierwszy raz od dawna byłam też w operze.



21 IX- Polacy zostali Mistrzami Świata w siatkówce
26 IX- WKS Śląsk wygrał z Górnikiem Łęczną
Chociaż nie potrafię się skupić na piłce dłużej niż dwie minuty obu zespołom pięknie kibicowałam.

Tyle dat wystarczy. Chociaż właściwie codziennie działo się coś fajnego. Smutne momenty też były, ale już ich nawet nie pamiętam. Pewnie matematyka.

Z kwestii kulinarnej- codziennie wstaję pół godziny wcześniej żeby zrobić i spokojnie zjeść jakieś dobre śniadanko. Jeśli uda mi się wstawać jeszcze 10 minut wcześniej, to może zdążę zrobić przyzwoite zdjęcia i wkrótce pojawi się wpis z przepisami. 

Postanowienia na październik:
  • Nie zachorować
  • Wysypiać się
  • Przeczytać przynajmniej 4 książki z "kupki"

A może znowu dać sobie wyrwać trochę włosów

2 komentarze:

  1. Dal mnie wrzesień też był udanym miesiącem :) Oby październik też okazał się miłym, owocnym i bezstresowym :)
    obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Udany miesiąc :)
    Dobre postanowienia, życzę powodzenia hehe :)
    Kocham happysad!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...